Dramat wojny

Każdy kolejny dzień od rozpoczęcia inwazji na Ukrainę przynosił wręcz niewyobrażalne sceny. Przecieramy oczy ze zdumienia i nie wierzymy, że te obrazy pochodzą z miejsc raptem kilkaset kilometrów od nas, a morze zdesperowanych uchodźców z Ukrainy, uciekających z piekła zgotowanego przez wschodniego sąsiada, szuka u nas bezpiecznego schronienia. Wydawało nam się wszystkim, że obrazy zbrodniczych i bestialskich ataków na niewinnych cywilów i dzieci pozostaną już tylko na starych zdjęciach i zapiskach czarno-białych filmowych taśm. Wydawało nam się, że świat – przynajmniej ten bliski nam – ma dosyć brutalnych wojen i będziemy już tylko żyć i rozwijać się w pokoju.

Oto kilka wypowiedzi osób, które spotkaliśmy pomagając uchodźcom.

„Było strasznie. Słyszałem, jak wybuchają granaty, jak hukają pociski. Widziałem, jak ludzie umierają, jak dzieci tracą rodziców. To był koszmar, którego nie życzę nikomu.” – Andrij, mieszkaniec Donbasu.

„Mieszkaliśmy w piwnicy przez trzy miesiące, bez dostępu do wody, jedzenia czy lekarstw. Czułem się jak uwięziony. Przypominało to mi piekło.” – Oksana, kobieta z miasta Donieck.

„Wojna zmieniła mnie na zawsze. Nie mogę zapomnieć o tych, którzy zginęli, ani o tym, co przeżyłem. Mam nadzieję, że nigdy więcej nie będę musiał doświadczyć takiego piekła.” – Taras, żołnierz ukraiński.

„Nie tylko ludzie ginęli, ale też nasza kultura, nasze dziedzictwo. To było jakby kawałek naszej tożsamości został zniszczony.” – Maria, artystka z Kijowa.

„Nikt nie powinien przeżywać tego, co przeżyliśmy. Ale jednocześnie, to wojna nauczyła mnie, jak ważne jest życie, jak ważne jest miłość i przyjaźń. Nie powinniśmy nigdy zapomnieć o tym, co jest naprawdę ważne.” – Andrij, młody mężczyzna z Dniepropietrowska.